|
MAŁY PLENER MALARSKI
„Górki Wielkie” – historia miejsca i pobytu
„Dom w Górkach był bardzo stary, zamieszkujący go zaś podciepek, zwany Kacperkiem, chełpił się, że jest jednym z najstarszych podciepków, czyli skrzatów domowych na Śląsku. Jakoż trzysta lat z górą mijało od chwili, gdy imić pan Hieronim Marklowski, starosta ziemski, dziedzic górecki, nowy murowany dwór w miejsce dawnego modrzewiowego postawił”. Tymi słowami zaczyna się niezwykła, pełna magii i ciepła baśń dla dzieci, autorstwa Zofii Kossak opowiadająca przygody małego skrzata, związanego ze starym dworem w Górkach Wielkich i zamieszkującymi go ludźmi.
Rodzina Tadeusza Kossaka przybyła do Górek Wielkich, oddalonych od Goczałkowic o 33 km w 1922 r., uciekając przed okrucieństwem i prześladowaniami bolszewickiej rewolucji. Tam od skarbu państwa nabyła rozległy majątek, którego serce stanowił XVIII w. dwór. Tym sposobem, narodziły się dwie „gałęzie” rodu Kossaków – Górecka i Krakowska. Przez cały okres poprzedzający wybuch II wojny światowej domostwo stanowiło tętniące życiem centrum polskiej kultury. To tu zjeżdżali wielcy ówczesnego świata kultury: Jan Parandowski, Maria Dąbrowska, St. I. Witkiewicz, czy bliźniaczy brat pana domu – Wojciech Kossak, podobnie jak dziadek Juliusz - wybitny malarz. To tu wraz z rodzicami i synami przybyła młoda wdowa – wspominana już Zofia Kossak – powszechnie znana powieściopisarka, uczestniczka ruchu oporu organizacji Żegota (stryjeczna siostra satyryczki Małgorzaty Samozwaniec i poetki Marii Jasnorzewskiej – Pawlikowskiej).
Spokojne życie mieszkańców Górek zostało brutalnie przerwane w 1939 r. Wraz z wybuchem wojny, naziści zmusili rodzinę do opuszczenia swej własności. Jej członkowie rozpierzchli się po świecie. Sama Zofia przeżyła gehennę obozu koncentracyjnego i śmierć synów z pierwszego małżeństwa (starszy Julek zmarł na zapalenie opon mózgowych w 1926 r., młodszy, Tadek w Auschwitz, w 1943 r.). Dwór spłonął w 1945 r., w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach, a Kossakowie na długie lata miel nie powrócić do „domu”.
Lata komunizmu przyczyniły się do upadku, tego co pozostało z folwarku. O wcześniejszej bytności dawnych właścicieli majątku na bodbeskidzkiej ziemi świadczyły jedynie groby na przykościelnym cmentarzu w Górkach (sama Zofia została tam pochowana w 1968 r.).
Wszystko trwało w swej niezmiennej postaci, aż do 2004 r., kiedy to o swoje dziedzictwo upomniała się wnuczka pisarki – Anna (córka syna z drugiego małżeństwa – Wojciecha). Przy wsparciu rodziny udało jej się odkupić znaczną część dóbr swej babki, wraz z ruinami dworu. Dzięki wytężonej pracy, po trzech latach, 16 czerwca 2007 r., w Górkach Wielkich świętowano uroczyste rozpoczęcie działalności schroniska młodzieżowego „Koss”, utworzonego w odremontowanych zabudowaniach dawnego folwarku (min. w stajniach harcerskich oraz w budynku byłej „lodowni”).
Od trzech lat, nowi – starzy właściciele dążą, aby historia góreckiej rodziny Kossaków zatoczyło koło. Tradycją staje się organizacja „Artystycznego lata u Kossaków”, obejmującego szereg imprez kulturalnych. Do ciekawszych należy tzw. Plener Kacperka, nawiązujący do zarysowanej na wstępie osoby skrzata – dobrego ducha i strażnika góreckiego domu. Wykorzystując jego postać, potomkowie słynnej familii pragną „zciągnąć” do dawnego majątku dziadków dzieci i młodzież, zainteresowane kulturą i sztuką.
Z roku na rok, coraz większe grono zainteresowanych osób odwiedza to niezwykłe miejsce. O jego magii mogliśmy się przekonać osobiście, organizując artystyczny, pionierski wyjazd dla dzieci pod hasłem: „Mały Plener Malarski” (22-23-24 lipca). Początkowe obawy, dotyczące zebrania odpowiedniej liczby uczestników bardzo szybko okazały się być bezpodstawne. Nasz nowatorski pomysł zyskał sporą grupę poparcia, w postaci liczby 23 uczestników, w wieku od 6 do 13 lat.
W trakcie trzydniowego pobytu w Górkach Wielkich zaprosiliśmy dzieci min. do parku, w celu uwiecznienia odrestaurowywanych, malowniczych ruin dworu. Dodatkowo, udaliśmy się do „krainy Kacperka”, aby przelać na papier własne wyobrażenia małego „podciepka”. Chcąc podzielić się z innymi, niezwykłymi wrażeniami z pobytu w tym niecodziennym miejscu, zaproponowaliśmy naszym podopiecznym własnoręczne wykonanie kartek pocztowych, które z pozdrowieniami z Górek Wielkich przesłaliśmy do stęsknionych rodziców i dziadków. Na zakończenie, odwiedziliśmy obrzeża parku, nad którymi wznosi się ogromny, biały „koń Kossaków”, idealistyczna wizja studentów. Tam do dyspozycji naszych artystów oddano część panoramy, na której systematycznie, dzieci uwieczniają swoje spojrzenie na schronisko „Koss” i otaczającą go przestrzeń.
Z dumą możemy poświadczyć, że nasza inwencja i talent twórczy zyskały aprobatę pani Anny – wnuczki Zofii, a pochwała z ust spadkobierczyni tak znamiennego rodu malarzy, to coś bardzo cennego - dwór, z postacią Kacperka i osobą pisarki są trwałą pamiątką, uwieczniającą nasz pobyt na plenerze.
W wolnych od „pracy” chwilach czekała na nas altana i specjalne przygotowane miejsce na ognisko, gdzie przy akompaniamencie gitary spędziliśmy dwa przyjemne wieczory.
Wszystkim amatorom letnich wycieczek gorąco polecam wizytę w dawnym majątku Kossaków. To urokliwe miejsce stanowi doskonałą bazę wypadową dla zorganizowanych grup. Z Górek pozostaje już tylko krok do pobliskiej Brennej, Bielska-Białej, czy granicznego Cieszyna. Przy okazji, warto wstąpić do znajdującego się w sąsiedztwie dworu muzeum Zofii Kossak i przybliżyć sobie życie (momentami tragiczne) i twórczość tej charyzmatycznej, niezwykłej jak na swoje czasy kobiety.
W październiku właściciele schroniska zapraszają na uroczyste otwarcie ruin, które po częściowym remoncie zostały przysposobione do roli interaktywnego muzeum. Na parterze zwiedzający przywitają się z historią Kacperka, a na piętrze…., o tym co znajdzie się na piętrze myślę, że warto będzie się przekonać osobiście – do czego serdecznie zachęcam.
Z naszej strony zapraszamy zainteresowanych na poplenerową wystawę, na której przedstawione zostaną efekty pracy uczestników wyjazdu.
|